Trzecie zwycięstwo Startu

28 жовт. 2023 | Relacja

Dla Startu Elbląg i Młynów Stoisław Koszalin bezpośredni pojedynek był o przysłowiowe „sześć punktów”. Lepiej w nim zaprezentowały się podopieczne Romana Monta, które pokonały we własnej hali koszalinianki. Dla przyjezdnych była to szósta porażka w sezonie.

Pierwsze celne rzuty padły z linii 7. metra, po obu stronach. W 5. minucie było 2:2, potem parkiet należał do miejscowych szczypiornistek. Elblążanki rzuciły aż cztery bramki z rzędu, w tym dwie Weronika Weber, która perfekcyjnie wykonywała rzuty karne. Koszalinianki miały duże problemy ze skutecznością, kilka piłek obroniła Małgorzata Ciąćka. W końcu, w 16. minucie, niemoc Młynów przerwała Marcelina Polańska. Kolejne dwie bramki padły łupem elblążanek i EKS odskoczył na pięć trafień. W dalszym ciągu u podopiecznych Krzysztofa Przybylskiego szwankował atak pozycyjny i w 21. minucie miały już sześć goli do odrobienia. W elbląskiej bramce pojawiła się Nevena Radojcić, która nie ułatwiała zadania koszaliniankom. Należy nadmienić, że po drugiej stronie kilka obron zanotowała Natalia Filończuk. Wynik pierwszej połowy na 14:8 ustanowiła Paulina Stapurewicz.

W przerwie koszalinianki wyjaśniły sobie kilka kwestii i po wznowieniu zagrały skuteczniej. Co prawda kilkukrotnie zatrzymała je serbska bramkarka, jednak z minuty na minutę niwelowały straty, by w 37. mieć już tylko trzy gole mniej. Gospodynie na dalsze odrabianie strat nie pozwoliły i mecz się wyrównał. W pewnym momencie koszalinianki grały w podwójnej przewadze i po golu Hanny Rycharskiej, tablica wyników wskazywała 18:15. W kolejnych akcjach gospodynie zanotowały trzy gole z rzędu i w zasadzie już przesądziły o losach tego spotkania. Zawodniczki Młynów walczyły, jednak potrafiły dojść elblążanki jedynie na pięć goli. Spora przewaga pozwoliła trenerowi EKS rotować składem, na parkiecie pojawiły się wszystkie zawodniczki wpisane do protokołu meczowego. Start pokonał Młyny 29:22, odnosząc tym samym trzecie zwycięstwo w sezonie 2023/2024.

Nikola Głębocka - Przed spotkaniem trener uczulał nas na to, że dziewczyny z Koszalina będą grały dużo z kołem i na zwodzie, byłyśmy na to przygotowane. Spełniłyśmy założenia, które zostały nam postawione. Funkcjonował atak, funkcjonowała obrona i bramka. Zawsze wygrana cieszy i motywuje do dalszej pracy. Bardzo się cieszymy, że trzy punkty zostały w Elblągu


 

Krzysztof Przybylski - Ciężko o pozytywny komentarz z naszej strony po tym meczu. Pierwszą połowę zagraliśmy tragicznie, w 25. minut rzuciliśmy sześć bramek, a przez całą pierwszą połowę raptem osiem, to jest zdecydowanie za mało. Sytuacji mieliny sporo, nie wykorzystaliśmy około dziesięciu sam na sam plus dwa rzuty karne. Do tego parę błędów technicznych i wynik nam uciekł. W drugiej połowie pokazaliśmy trochę charakteru, przynajmniej przez pierwsze dwadzieścia minut i doszliśmy na trzy bramki i była szansa pójść za ciosem. Niestety zagraliśmy słabiej w obronie, w ataku też nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji i wynik znów odjechał. Szkoda, bo mogliśmy się pokusić o zwycięstwo, niestety znów wracamy bez punktów.

EKS Start Elbląg - Młyny Stoisław Koszalin 29:22 (14:8)

Start: Ciąćka, Radojcić - Weber 7, Stapurewicz 5, Pahrabitskaya 5, Głębocka 4, Wołoszyk 3, Bancilon 2, Kuźmińska 1, Macedo 1, Grabińska 1, Dworniczuk, Owczarek, Tarczyluk, Stefańska.

Młyny: Filończuk, Ivanytsia -  Rycharska 6, Zaleśny 5, Mączka 3, Bayrak 2, Polańska 2, Koper 2, Nowicka 1, Choromańska 1, Szynkaruk, Haric, Męczkowska, Jura, Szajek.