Pożegnanie Galiczanki z Orlen Superligą

8 maj 2024 | Relacja

Piłkarki ręczne Startu w swoim ostatnim meczu we własnej hali pokonały Galiczankę Lwów 29:22 i zajęły 8. miejsce na koniec sezonu. Z kolei dla Ukrainek był to pożegnalny mecz w Orlen Superlidze Kobiet.

Pojedynek Startu z Galiczanką był dla obu zespołów o tyle istotny, że oba chciały zakończyć bieżący sezon zwycięstwem. Większe szanse na to miały elblążanki, które w ostatnim czasie prezentowały się lepiej od Ukrainek.

Wynik spotkania otworzyła Svitlana Havrysh, zaraz do wyrównania doprowadziła Nikola Owczarek. Mecz od pierwszych minut był bardzo wyrównany i co rusz na tablicy wyników widniał remis. W 8. minucie tablica wyników wskazywała 4:4. Gdy przez kilka kolejnych minut podopieczne Vitalii Adnronova nie mogły pokonać Małgorzaty Ciąćki, poprosił on o przerwę. Po wznowieniu lwowianki oddały niecelny rzut, do tego na ławkę kar powędrowała autorka pierwszego gola w tym meczu. Rzut karny wykorzystała Vitoria Macedo i EKS odskoczył na dwa trafienia (6:4). Dwa niecelne rzuty gospodyń szybko się zemściły i w 21. minucie Galiczanka doprowadziła do wyrównania po 7. Kolejna strata elblążanek, pozwoliła przyjezdnym wyjść na prowadzenie, a uczyniła to Alisa Petriv. Przy stanie 8:9, o przerwę poprosił trener Roman Mont. Do końca pierwszej połowy bramki padały naprzemiennie i zespoły udały się na przerwę przy wyniku 10:11.

Zaraz po wznowieniu gola na remis zdobyła Paulina Stapurewicz. Elblążanki mogły szybko zbudować sobie przewagę, jednak oddawały niecelne rzuty. Po drugiej stronie nieźle między słupkami spisywała się Małgorzata Ciąćka i w końcu udało się elblążankom odskoczyć na trzy bramki (15:12). Niemoc Galiczanki trwała pięć minut, by w końcu przerwała ją Mialana Shukal. Ukrainki zaskakiwały rywalki rzutami z drugiej linii i udało im się zdobyć bramkę kontaktową (16:15), a w 44. minucie doprowadzić do remisu po 17. Elblążanki grały nieźle w obronie, zmuszały rywalki do popełniania błędów i znów udało im się zbudować przewagę (23:19). Przyjezdne ambitnie walczyły o korzystny wynik, jednak myliły się w ataku, ich rzuty broniła też Małgorzata Ciąćka. W ostatnich minutach mecz był jednostronny, elblążanki trafiały seryjnie i zakończyły spotkanie zwycięstwem 29:22.

EKS Start Elbląg - Galiczanka Lwów (29:22)

Start: Ciąćka, Pentak - Macedo 9, Weber 8, Stapurewicz 3, Głębocka 3, Bancilon 2, Grabińska 2, Owczarek 1, Kuźmińska 1, Costa, Tarczyluk, Stefańska.

Galiczanka: Stadnyk, Poliak - Shukal 4, Havrysh 4, Dmytryshyn 3, Petriv 3, Tkach 3, Diachenko 2, Kozak 1, Lakatosh 1, Haiduk 1, Zdrila, Holinska, Dutko.

---* Zrealizowano przy współudziale finansowym Samorządu Miasta Elbląg *---